Mazurskie wody, to nie tylko jeziora. Jest tutaj kilka niezwykle urokliwych rzek, znakomicie nadających się na kajakowe wyprawy. Królową mazurskich rzek jest Krutynia, której pełny szlak kajakowy od Sorkwit do Rucianego-Nidy ma 102 km długości, z czego 60 km przez rozliczne, piękne jeziora, które pojawiają się na trasie. Prawie cały szlak kajakowy Krutyni wiedzie przez ostępy Puszczy Piskiej, zaś od Spychowa przez obszar Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Sama rzeka kończy swój właściwy bieg, uchodząc do Zatoki Iznockiej jeziora Bełdany na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich.

Przepłynięcie całego szlaku kajakowego Krutyni to operacja kilkudniowa, ale z powodzeniem można realizować w ciągu jednego dnia krótsze odcinki, np. ze Spychowa do wsi Krutyń przez przepiękne Jezioro Mokre, czy od młyna w Krutyńskim Piecku do Nowego Mostu, co można połączyć ze zwiedzaniem filipońskiej wsi Wojnowo i położonego nad jeziorem Duś zabytkowego klasztoru Filiponów (Filiponi, zwani też starowiercami, to wyznawcy odłamu prawosławia prześladowani za caratu w Rosji, którzy emigrowali w połowie XIX stulecia do Prus Wschodnich i założyli kilka wsi w Puszczy Piskiej). Niejako „duchowym centrum” rzecznego szlaku Krutyni jest wieś Krutyń, położona około 60 km na południe od Giżycka (najkrótsza droga wiedzie przez Mikołajki i Uktę).

We wsi mieści się dyrekcja Mazurskiego Parku Krajobrazowego oraz zrzeszenie krutyńskich „sztakerów”, czyli przewoźników, którzy wożą turystów po rzece łódkami, poruszanymi za pomocą długich tyczek, którymi odpycha się od dna. Można się tutaj z nimi umówić na krótką lub dłuższą przejażdżkę po rzece. W sezonie letnim Krutynia jest niemiłosiernie zatłoczona kajakami. Podobne doznania w mazurskiej głuszy ofiarowuje natomiast całkowicie dziewiczy i mało uczęszczany szlak Łaźnej Strugi, czyli początków rzeki Ełk. Na jednodniową trasę proponuję odcinek, rozpoczynający się na jeziorze Litygajno w Puszczy Boreckiej. Poprzez trzcinowiska w południowej części jeziora rzeka wpływa w piękny, mieszany las, przecina szosę olecką w rejonie wsi Wronki, i meandruje zapamiętale przez bory i śródleśne łąki do wsi Połom, gdzie znajduje się dogodne biwakowisko na wieńczące spływ ognisko. Zaletą tego odcinka spływu jest to, że praktycznie – oprócz początkowego, krótkiego odcinka – nie przebywamy na nim żadnych jezior.

Szlak przez cały dzień wiedzie rzecznymi meandrami. Bardziej ambitni kajakarze mogą po noclegu w Połomie kontynuować spływ dalej do jeziora Łaśmiady i przez Straduny oraz Jezioro Haleckie do Ełku. Propozycją na krótki, całkowicie wypoczynkowy, spływ kajakowy, na który śmiało można zabrać małe dzieci, jest rzeka Sapina. Kajaki są zrzucane na wodę przy śluzie u północnych brzegów jeziora Gołdopiwo, położonego kilkanaście kilometrów na północny wschód od Giżycka.

Szlak biegnie przez piękne bory w okolicy Przerwanek oraz urokliwe, niewielkie jeziora Wilkus i Brząs, po czym rzeka rozlewa się szeroko wśród trzcinowisk, gdzie można napotkać bobry (ich żeremia oraz tamy będziemy napotykać często na całym szlaku Sapiny) i żurawie, czasem rzekę przepływają też dziki. Później należy przeciąć jezioro Pozezdrze i pod mostkiem na szosie Pozezdrze – Kuty wypłynąć na najpiękniejszy odcinek rzeki, wiodący poprzez kompleks leśny dawnego Hochwaldu (na zachód od rzeki, w głębi lasu, mieściła się kwatera polowa Heinricha Himmlera. Przez parę kilometrów płyniemy czarodziejską, leśną krainą, której drzewa wyrastają często bezpośrednio z rzeki . Sapina uchodzi do jeziora Stręgiel, króre musimy przebyć, kierując się ku zachodnim brzegom, po czym niedługim kanałem przepłynać pod szosą Giżycko – Węgorzewo na plażę nad jeziorem Święcajty w Ogonkach, gdzie kończy się spływ.

Całość szlaku, bez większego wysiłku, można przepłynąć w ciągu ok. 8 godzin. Zorganizowane spływy są realizowane przez wiele podmiotów na Mazurach (organizator zapewnia kajaki wraz z dowozem na miejsce rozpoczęcia spływu oraz odbiór po jego zakończeniu). Wszelką pomocą będzie tu Państwu służyć hotelowa recepcja.